Trochę czekania, ale za to jaki smak! Czekoladowy biszkopt, przełożony kwaskowatymi wiśniami, a do tego masa kokosowa z alkoholem.... Pieczone na tortownicy o średnicy 26 cm.
Biszkopt:
6 jaj
1 szklanka mąki
1 szklanka cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2-3 łyżki kakao
Masa:
250 ml wódki
1 Szklanka wiórek kokosowych (około 10-15 dag)
1 Szklanka kaszy manny
1 Szklanka cukru
1 Kostka masła
Dodatkowo:
wiśnie lub dżem wiśniowy (w zależności od sezonu)
pół tabliczki gorzkiej czekolady
Przygotowanie biszkoptu:
Białka ubijamy na sztywną pianę i dodajemy powoli cukier. Gdy się rozpuści dodajemy po jednym żółtku, cały czas ubijając. Na końcu dodajemy przesianą mąkę z proszkiem i kakao.
Przygotowanie masy:
Dzień przed pieczeniem mieszamy w miseczce kokos, z kaszą manną, cukrem i zalewamy wódką. Mieszamy i powstałą papkę przekładamy do słoiczka. Zakręcamy bardzo szczelnie. Odstawiamy na noc do lodówki. Następnego dnia ucieramy masełko na puszystą masę i dodajemy do niego po łyżce papki ze słoika. Ucieramy wszystko, nie przejmować się jeżeli będzie nam się wydawać za ostre.
Przełożenie:
Z wierzchu biszkoptu ściągamy skórkę i kroimy biszkopt na dwa blaty. Jeden blat smarujemy dżemem, a na niego 2/3 naszej alkoholowej masy. Jeżeli chcemy zrobić ze świeżych owoców, to zamieniamy. Najpierw masa, później wtykamy w nią owoce. Przykrywamy drugim blatem. Smarujemy wierzch resztą kremu i posypujemy solidnie startą czekoladą na drobnych oczkach.Ciacho odstawiamy do lodówki na noc, żeby się przegryzł. No chyba, że ktoś już nie może naprawdę wytrzymać, a nie przeszkadza mu ostry, alkoholowy smak : )
Smacznego!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz